Pewnego razu podczas zajęć tanecznych spotkały się dwie dziewczyny- Maja i Berenika. Obie miały to samo marzenie: wygrać zbliżający się konkurs i wyjechać na stypendium. Od samego początku było wiadomo: zwyciężyć może tylko jedna.
-No zabieramy się do pracy!- krzyknęła trenerka
*Oczywiście, wygrana będzie należeć do mnie, przecież to ja jestem najlepsza, prawda?- pomyślała Maja
-Bereniko, źle, znów pomyliłaś układ! Jak możesz wystąpić w konkursie skoro wszystko rozwalasz? Nie możemy iść do przodu tylko powtarzać co chwilę to samo. Proszę Cię, weź się w garść- oznajmiła trenerka.
Dziewczyna tylko przytaknęła. Wiedziała, że rywalka zrobi wszystko, by pojechać na te stypendium. Pomyślała, że musi wprost oznajmić Majce, że nie może być, aż tak samolubna...
Następny dzień, sala taneczna:
-O hej, muszę z Tobą pogadać i to szybko- oznajmiła Berenika
-Przepraszam nie mam czasu, trening się zaczął...- odpowiedziała Maja
-Czy ty musisz być, aż tak zarozumiała? Nic tylko trening i trening... rozumiem, że chcesz wygrać, tak samo jak ja, i dlatego rywalizacja toczy się pomiędzy nami, ale chce, żebyś wiedziała: sama umiejętność taneczna w tym konkursie nie starczy, musisz też pokazać jaka jesteś. Gdybym była inna nie musiałabym Ci tego mówić...- rzekła Berenika
-To wszystko co chciałaś? Przepraszam, naprawdę mi się śpieszy...
Po tych słowach dziewczyna poszła na salę, dawała z siebie wszystko, wiedziała , że do konkursu coraz mniej czasu, ale musiała również przeszkodzić swojej rywalce w dążeniu do sukcesu i sławy...
Kilka dni później, konkurs taneczny:
Dzień dobry, witam wszystkich przed telewizorami, w dzisiejszym programie, jak już było zapowiadane, wystąpią, dwie niesamowite dziewczyny. Ale zanim o nich powiemy, przedstawię państwu skład jury:
-niezwykły, dążący do sławy, stuprocentowy choreograf- Marcin Kora, a tuż obok niego, piękna, wspaniała tancerka Izabela Szal.
To właśnie od nich będzie zależało, która z dziewczyn wygra, a teraz na scenę zapraszam Berenikę!
-Proszę powiedz mi, ile czasu się do tego konkursu przygotowywałaś?- spytała prowadząca
-Naprawdę, dużo czasu mi to zajęło, całe dni trenowałam i w każdej wolnej chwili, ale wiedziałam, że nie mogę z tym przesadzać, ponieważ sama umiejętność taneczna nie starczy. Trzeba umieć się też reprezentować- odpowiedziała dziewczyna
-Dobrze powiedziane, a teraz scena jest twoja, zapraszam!
[występ]
-Bereniko, naprawdę był to wspaniały występ, dopracowany, z trudnymi elementami choreograficznymi, nic dodać nic ująć- powiedział Marcin
-Tak, zgadzam się z kolegą, w sumie co tu mogę dodać? Chyba tyle, że na pewno dużo pracy w to włożyłaś. Opłacało się trenować tyle czasu... - rzekła Izabela
-Dziękuję!- krzyknęła Berenika
A teraz na scenę zapraszam Maję!
-Teraz ty mi powiedz, wszystko dopracowane?- spytała prowadząca
-Tak, na treningach dałam z siebie wszystko i teraz nie pozwolę, żeby ktoś mi tą sławę odebrał.- odpowiedziała dziewczyna
-Dobrze, zapraszam na scenę!
[występ]
-Marcinie, pozwól, że teraz ja zacznę, chciałam Ci Maju na początku powiedzieć, że widać, że Ci na tym strasznie zależy, nie mówię, że to źle, ale powinnaś być bardziej wyrozumiała. A teraz pozwól, że ocenię twój występ. Oczywiście był trudny, ale były drobne błędy- rzekła jurorka
-Tak, to prawda. Dodam tylko tyle, że jak nie dziś to kiedy indziej..- oznajmił Marcin
-Ja chciałam tylko tyle powiedzieć, że nie macie państwo racji. Walczyłam od samego początku i nie poddam się- powiedziała Maja
Dobrze, oba występy mamy za sobą. Która z dziewczyn wygra? Okaże się po obradach jury, a teraz zapraszam na krótką przerwę reklamową.
Po przerwie:
W tej kopercie, mam wyniki. Zapraszam Maję i Berenikę na scenę. Uwaga stypendium wygrywa......Berenika!!!
-Nie mogę w to uwierzyć, naprawdę dziękuję państwu!- krzyknęła dziewczyna
Maja nie zgadzała się z wynikiem jury. Wiedziała, że i tak ona jest najlepsza. Postanowiła ćwiczyć dalej i wystąpić w konkursie w przyszłym roku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz